Przejdź do treści
Leady
Branże · 6 min. czytania

Reklama gabinetu stomatologicznego i marketing gabinetu policzony na koszcie jednego pacjenta

Reklama gabinetu stomatologicznego w Polsce musi mieć formę informacji o świadczeniach, bo art. 14 ustawy o działalności leczniczej zabrania nadawania jej cech reklamy. Da się to zrobić skutecznie: kampania w Google na konkretne leczenie i dzielnicę, rzeczowy opis, cennik i wolne terminy przynoszą pacjentów bez obietnic i superlatywów. Na jawnych założeniach naszego planera 3 000 zł budżetu w pomorskim daje około 43 zgłoszeń i 11 nowych pacjentów w miesiącu, czyli około 450 zł za pacjenta razem z prowadzeniem kampanii.

Właścicielka gabinetu stomatologicznego przegląda zgłoszenia nowych pacjentów na laptopie w recepcji

Co wolno, a czego nie wolno w reklamie gabinetu stomatologicznego

Art. 14 ustawy o działalności leczniczej mówi wprost: podmiot leczniczy podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń, a treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy. Do tego lekarza dentystę obowiązuje Kodeks Etyki Lekarskiej, który również zakazuje reklamowania się. Nie oznacza to zakazu kampanii w internecie. Oznacza, że kampania mówi, co robisz, gdzie i za ile, a nie przekonuje, że jesteś najlepszy.

WolnoNie wolno
nazwa i zakres świadczeń, na przykład leczenie kanałowe, protetyka, higienizacja przymiotniki typu „najlepszy”, „najtańszy”, „najnowocześniejszy” w mieście
adres, godziny przyjęć, dojazd, wolne terminy obietnice efektu, na przykład „piękny uśmiech w tydzień”
cennik usług w formie informacji promocje typu „implant minus 30 procent tylko do piątku”
kwalifikacje lekarzy i sprzęt opisany rzeczowo porównywanie się z innymi gabinetami
informacja o formach płatności i ratach zachęty w rodzaju „umów się teraz, zanim skończą się miejsca”

Ta granica decyduje o całej kampanii. Reklama gabinetu, która przekracza ją w jednym zdaniu, naraża właściciela na postępowanie przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, a kampania z samą informacją i tak wygrywa w wyszukiwarce, bo pacjent szuka konkretnego leczenia, a nie haseł.

Kanały marketingu gabinetu stomatologicznego i za co płacisz

KanałZa co płaciszKto przychodziUwagi
Google Ads za kliknięcie pacjent, który dziś szuka leczenia w swojej dzielnicy najgorętsze zgłoszenia, przy bólu decyzja zapada w godzinę
Wizytówka w Mapach Google bez opłaty za kliknięcie pacjent porównujący gabinety na mapie godziny, zdjęcia gabinetu i opinie decydują o telefonie
Meta Ads za wyświetlenia albo kliknięcia mieszkańcy okolicy, którzy odkładają przegląd dobre do higienizacji i przeglądów, słabe przy bólu
SEO za treść i czas pacjent szukający konkretnej procedury, na przykład leczenia pod mikroskopem wyniki po kilku miesiącach, potem najtańszy pacjent
Katalogi lekarzy abonament albo bez opłaty pacjent, który porównuje lekarzy i terminy zależnie od katalogu
Polecenia pacjentów nic poza dobrą obsługą rodzina i znajomi obecnych pacjentów najtańszy kanał, ale nie da się go zaplanować

Część pacjentów zaczyna od serwisów, w których opisuje problem i miasto, a serwis wskazuje lekarza, i dopiero potem dzwoni do gabinetu. Kompletny, rzeczowy profil w takich miejscach działa jak dodatkowa wizytówka, ale nie zastąpi kampanii, bo nie decydujesz, kiedy i komu się wyświetla.

Google czy Meta przy reklamie gabinetu stomatologicznego

Google wygrywa przy leczeniu, którego pacjent szuka sam: ból zęba, leczenie kanałowe, ekstrakcja ósemki, protetyka, implanty. Ktoś, kto wpisuje nazwę zabiegu i dzielnicy, ma decyzję i szuka tylko miejsca i terminu. Kliknięcie jest droższe, ale zgłoszenie gorętsze, a kampanię da się ograniczyć do kilku kilometrów od gabinetu.

Meta wygrywa przy świadczeniach, które pacjent odkłada: przegląd, higienizacja, wybielanie, leczenie dzieci przed nowym rokiem szkolnym. Tu reklama przypomina o terminie i informuje, że gabinet jest blisko. Musi pozostać informacją, więc pokazuje gabinet, zakres i godziny, a nie efekty „przed i po” z obietnicą.

Przy budżecie poniżej 2 000 zł zacznij od Google i jednej, najbardziej dochodowej grupy świadczeń. Dwie kampanie z małego budżetu nie zbiorą danych do nauki.

Ile kosztuje reklama gabinetu stomatologicznego policzona w 4 krokach

Poniżej przykład na jawnych założeniach planera dla branży medycyna i uroda w województwie pomorskim. To nie są średnie rynkowe, tylko punkt startu do podmiany na Twoje liczby.

  1. Budżet reklamowy 3 000 zł miesięcznie przy około 4,20 zł za kliknięcie daje około 714 kliknięć.
  2. Przy 6 procentach kliknięć zakończonych telefonem albo formularzem to około 43 zgłoszenia, czyli jedno zgłoszenie kosztuje około 70 zł.
  3. Przy 25 procentach zgłoszeń zakończonych pierwszą wizytą to 11 nowych pacjentów, czyli około 270 zł za pacjenta z samego budżetu, a około 450 zł z prowadzeniem kampanii w planie Kanał (1 990 zł).
  4. Planer przyjmuje 1 800 zł przychodu z pacjenta. W stomatologii to wartość ostrożna: przegląd, kilka wypełnień i higienizacja w ciągu dwóch lat. Pacjent, który wróci po koronę albo implant, zwraca kampanię wielokrotnie.

Ten rachunek pokazuje, gdzie gabinet zarabia na reklamie. Pacjent z bólem, który przyjdzie raz na ekstrakcję i więcej się nie pojawi, rzadko zwraca koszt kliknięć. Pacjent, któremu po pierwszej wizycie zaproponujesz plan leczenia i umówisz przegląd za pół roku, zwraca go z nadwyżką. Dlatego kampanię warto mierzyć liczbą pacjentów z planem leczenia, a nie liczbą telefonów.

Przykładowa treść reklamy gabinetu stomatologicznego zgodna z przepisami

Trzy teksty w formie informacji. Podmień zakres, dzielnicę i terminy.

  • „Leczenie kanałowe pod mikroskopem, Gdańsk Oliwa. Przyjmujemy od poniedziałku do soboty, terminy w tym tygodniu, cennik na stronie.”
  • „Przegląd i higienizacja dla dorosłych i dzieci na Przymorzu. Gabinet przy przystanku tramwajowym, wizyty także po 18.”
  • „Protetyka i uzupełnienia na implantach. Konsultacja z planem leczenia i kosztorysem przed rozpoczęciem, możliwość płatności w ratach.”

Żaden z tych tekstów nie mówi, że gabinet jest lepszy od innych, nie obiecuje efektu i nie straszy końcem promocji. Każdy podaje świadczenie, miejsce i powód do kontaktu, czyli termin albo informację o kosztach. Tego właśnie szuka pacjent w telefonie.

Co dzieje się po kliknięciu w reklamę gabinetu

Większa część kosztu reklamy przepada po kliknięciu, a nie przed nim. Trzy rzeczy podnoszą skuteczność bez dokładania budżetu.

  • Rejestracja odbiera telefon w godzinach kampanii, a formularz ma odpowiedź tego samego dnia. Pacjent z bólem dzwoni do kolejnego gabinetu po dwóch minutach.
  • Strona świadczenia ma cennik albo widełki, godziny i dojazd. Pacjent nie musi dzwonić z pytaniem, ile kosztuje wizyta.
  • Formularz pyta tylko o imię, telefon, rodzaj wizyty i preferowany termin. Opis dolegliwości to dane o zdrowiu, więc zbierasz go dopiero przy rejestracji, a zasady przetwarzania danych z formularzy opisujemy na stronie o bezpieczeństwie i RODO.

Ten sam sposób liczenia kosztu klienta stosujemy w innych usługach lokalnych, na przykład w tekście o tym, ile kosztuje reklama salonu kosmetycznego. Gabinety medycyny estetycznej mają tam opisane te same ograniczenia przy zabiegach lekarskich.

Kiedy reklama gabinetu stomatologicznego się nie zwróci

Nie uruchamiaj płatnej kampanii, gdy kalendarz jest pełny na sześć tygodni do przodu, gdy nikt nie odbiera telefonu w godzinach emisji albo gdy kampania miałaby promować świadczenia, których gabinet nie robi na co dzień. Nie zwróci się też reklama oparta na promocjach i superlatywach, bo poza ryzykiem zawodowym przyciąga pacjentów jednorazowych, którzy przyszli po rabat. W każdym innym przypadku zacznij od jednej grupy świadczeń w Google i po trzech miesiącach porównaj koszt pacjenta z jego przychodem z dwóch lat. Jeśli wolisz zlecić całość, opisaliśmy, jak prowadzimy pozyskiwanie klientów na usługi, a pełne ceny planów są w cenniku.

Policz koszt pacjenta dla swojego gabinetu

Wpisz budżet i średni przychód z pacjenta w ciągu dwóch lat. Planer pokaże lejek od kliknięć do pierwszych wizyt i zaproponuje podział budżetu między kanały.

Branże 6 min. czytania

Firma sprzątająca jak pozyskać klientów biznesowych i ile kosztuje reklama firmy sprzątającej

Firma sprzątająca najtaniej pozyskuje klientów biznesowych tam, gdzie decyzję podejmuje jedna osoba z budżetem: zarządca nieruchomości, administrator biurowca, właściciel hali albo kierownik biura. Do nich docierasz reklamą Google na „sprzątanie biur” z nazwą miasta i bezpośrednim kontaktem mailowym lub telefonicznym, a nie ulotką. Liczy się jedna liczba: koszt podpisanego kontraktu. Na jawnych założeniach naszego planera 3 000 zł budżetu w mazowieckim daje około 6 zapytań od firm i jeden kontrakt w miesiącu, a umowa na sprzątanie biura za 2 500 zł miesięcznie zwraca ten koszt w kilka miesięcy.

Czytaj dalej
Branże 5 min. czytania

Reklama salonu kosmetycznego i marketing salonu policzony na koszcie jednej klientki

Reklama salonu kosmetycznego kosztuje tyle, ile płacisz za jedną nową klientkę, która wraca, a nie tyle, ile wynosi budżet miesięczny. Salon w średnim mieście zaczyna zwykle od 1 500 do 2 500 zł budżetu w Meta i Google i na jawnych założeniach naszego planera dostaje z 2 000 zł około 28 zapytań i 7 nowych klientek. Pierwsza wizyta rzadko zwraca koszt reklamy. Zwracają go kolejne, dlatego poniżej liczymy wszystko na wartości klientki w ciągu roku.

Czytaj dalej
Branże 5 min. czytania

Reklama biura rachunkowego i ile naprawdę kosztuje jeden nowy klient

Reklama biura rachunkowego kosztuje tyle, ile płacisz za jednego podpisanego klienta, a nie tyle, ile wynosi budżet miesięczny. W jednym mieście biura zaczynają zwykle od 2 000 do 4 000 zł budżetu w Google Ads i dostają z tego kilkanaście zapytań, z których kilka kończy się umową. Ponieważ klient biura płaci co miesiąc i zostaje latami, nawet drogie pierwsze miesiące zwykle się zwracają. Poniżej liczymy to kanał po kanale.

Czytaj dalej

Policz, ile leadów da Twój budżet

Cztery pola i masz lejek z kosztem leada, kanałami i prognozą na trzy miesiące.