Jedyna liczba, którą warto porównywać między kanałami
Koszt jednego zapytania liczy się prosto: wszystko, co wydałeś na kanał w danym miesiącu, dzielisz przez liczbę zapytań, które z niego przyszły. Wszystko, czyli także abonament agencji i Twój czas, jeśli ten czas ma zastosowanie na budowie.
Tylko ta liczba pozwala porównać ulotki, Google Ads, wizytówkę w wyszukiwarce i gotowe zapytania z giełdy. Zasięgi, wyświetlenia, kliknięcia i pozycje to etapy pośrednie. Można mieć świetne zasięgi i zero telefonów.
Druga liczba to skuteczność zamknięcia, czyli ile umów wychodzi z dziesięciu rozmów. Koszt zapytania podzielony przez tę skuteczność daje koszt klienta i dopiero to porównuje się z marżą.
Nie podajemy tu średnich stawek za kliknięcie w budownictwie. Różnice między województwem, miastem i zakresem prac są większe niż jakakolwiek średnia, a cudza liczba podstawiona do własnego rachunku daje wynik oderwany od Twojej sytuacji.
Kanały reklamy i to, za co w każdym płacisz
Kanały różnią się nie tyle ceną, ile tym, kiedy pieniądze wychodzą z firmy i kto ponosi ryzyko miesiąca bez zapytań.
| Kanał | Płacisz za | Kiedy widać efekt | Ryzyko po stronie |
|---|---|---|---|
| Wizytówka w wyszukiwarce | czas na opis i zdjęcia | tygodnie | wykonawcy |
| Własna strona i SEO | wykonanie i miesiące pracy | kilka miesięcy | wykonawcy |
| Google Ads | kliknięcia, nie zapytania | dni | wykonawcy |
| Facebook i Instagram | wyświetlenia i kliknięcia | dni | wykonawcy |
| Portal zapytań | odblokowanie kontaktu | dni | wykonawcy |
| Pakiet leadów z giełdy | miesięczny limit leadów | dni | dostawcy |
W pakiecie giełdy wiesz z góry, ile leadów dostaniesz w miesiącu, a lead z błędnym numerem albo spoza regionu reklamujesz. Nie czyni to go automatycznie najtańszym, bo dobrze prowadzona kampania potrafi dać niższy koszt zapytania. Czyni go za to najbardziej przewidywalnym.
Wizytówka w wyszukiwarce to jedyna pozycja, przy której kosztem jest tylko Twój czas. Warto ją mieć uzupełnioną niezależnie od reszty, bo inwestor sprawdza firmę, zanim oddzwoni.
Dlaczego budżet reklamowy nie równa się kosztowi klienta
Najczęstsze nieporozumienie polega na porównywaniu budżetów zamiast wyników. Dwie firmy z tym samym budżetem mogą mieć kilkukrotnie różny koszt klienta, bo jedna reklamuje wykończenia pod klucz w dużym mieście, a druga drobne remonty w powiecie.
Do tego dochodzi coś, czego żaden budżet nie kupi, czyli tempo odpowiedzi. Zapytanie wysłane w środę do kilku wykonawców trafia w piątek do tego, który oddzwonił pierwszy. Firma, która oddzwania po trzech dniach, płaci za zapytania tyle samo co konkurencja i oddaje je innym.
Rachunek na marży, a nie na wartości kontraktu
Wykonawcy często liczą zwrot z reklamy na wartości kontraktu i wychodzi im, że wszystko się opłaca. Remont za czterdzieści tysięcy przy koszcie klienta rzędu kilkuset złotych wygląda na oczywisty zysk, dopóki nie odejmiesz materiałów, ekipy, sprzętu i poprawek.
Rachunek ma trzy kroki. Pierwszy to koszt zapytania. Drugi to koszt klienta, czyli koszt zapytania podzielony przez skuteczność zamknięcia. Trzeci to porównanie kosztu klienta z marżą, którą realnie zostawiasz na takim zleceniu.
Policzmy to na naszym pakiecie Wzrost: 60 leadów za 4 140 zł miesięcznie to 69 zł za lead. Przy jednej umowie na dziesięć rozmów klient kosztuje 690 zł. Jeśli na zleceniu zostaje Ci kilka tysięcy złotych marży, kanał ma sens. Jeśli marża liczy się w setkach, nie ma i lepiej zobaczyć to w arkuszu niż po kwartale.
Najdroższy błąd to wolumen, którego nie obsłużysz
Kilkadziesiąt zapytań miesięcznie nie ma wartości w firmie, w której telefony odbiera właściciel między jedną budową a drugą. Oddzwoni do części, reszta zestarzeje się w skrzynce, a zapłacisz za całość.
Rozsądny start jest organizacyjny, nie budżetowy. Policz, do ilu inwestorów firma oddzwoni w ciągu jednego dnia roboczego od zgłoszenia, i tyle leadów zamawiaj. Pakiet Start to 20 leadów w miesiącu, czyli mniej więcej jeden na dzień roboczy. Tyle obsłuży jedna osoba, która ma też inne obowiązki. Zmiana pakietu na wyższy działa od razu.
Kiedy reklama firmy budowlanej się nie zwróci
- Za niska marża na usłudze. Jeśli na zleceniu zostaje kilkaset złotych, koszt klienta zje całość niezależnie od kanału.
- Nikt nie odbiera telefonów w godzinach pracy. Zapytania będą przychodzić i umierać w skrzynce.
- Brak mocy przerobowych. Zlecenia na termin za wiele miesięcy dają wyłącznie odmowy i złe opinie.
W dwóch ostatnich przypadkach problem naprawisz w kilka tygodni i dopiero wtedy warto włączać wydatki. W pierwszym trzeba zmienić zakres usług albo ceny, bo to nie jest problem marketingowy.
Ile kosztuje reklama firmy budowlanej w Google
W kampanii w wyszukiwarce płacisz za kliknięcia, a nie za zapytania, więc miesięczny koszt to budżet, który sam ustawisz. Cenę zapytania poznasz po podzieleniu budżetu przez liczbę telefonów i formularzy. Pierwszy miesiąc kampanii traktuj jako koszt pomiaru, a nie pozyskania, i dopiero po nim decyduj o skali. Więcej na stronie o kampaniach Google Ads, a gotowy rachunek dla ekip, które robią wnętrza, łazienki i mieszkania, na stronie o reklamie firmy remontowej.
Czy warto reklamować firmę budowlaną na Facebooku
Reklama społecznościowa trafia do ludzi, którzy w danej chwili nie szukają wykonawcy. Sprawdza się przy usługach z mocnym obrazem, takich jak wykończenia wnętrz, tarasy czy elewacje, gdzie zdjęcie realizacji buduje potrzebę. Przy pilnych zleceniach jest wyraźnie słabsza od wyszukiwarki. Zapytania z tego kanału licz osobno, bo uśrednienie z wyszukiwarką zamazuje, który kanał daje podpisy. Zobacz kampanie reklamowe na Facebooku.
Co wybrać, jeśli zapytania są potrzebne w tym miesiącu
Własna strona, pozycjonowanie i opinie są najtańsze na dłuższą metę i powinny działać w tle, ale nie wypełnią pustego kalendarza w tym miesiącu.
Gdy zapytania są potrzebne teraz, masz dwie drogi. Pierwsza to generowanie leadów w abonamencie: prowadzimy kampanie w Google i na Facebooku ze stroną docelową pod Twoje usługi, a budżet reklamowy płacisz platformom. Druga to gotowe leady z giełdy w branży budownictwo i remonty, każdy ze zgodą inwestora na kontakt. Jak wyglądają takie zapytania, opisujemy na stronie o zleceniach budowlanych od inwestorów, a wszystkie źródła zleceń porównujemy w tekście o tym, gdzie szukać zleceń budowlanych.
Niezależnie od wyboru zapisuj w arkuszu datę każdego zapytania, kanał i datę pierwszego telefonu. Po dwóch miesiącach będziesz mieć własne liczby zamiast cudzych średnich.
Policz koszt zapytania w swoim regionie
Wybierz branżę budowlaną, województwo i budżet. Planer pokaże lejek od kliknięć do klientów i zaproponuje podział budżetu między kanały.