Gdzie reklamować firmę transportową i za co płacisz
Klient firmy transportowej to prawie zawsze inna firma. Nie szuka przewoźnika codziennie, tylko wtedy, gdy obecny zawodzi, rośnie wolumen albo otwiera nową relację. Reklama firm transportowych musi więc trafić do konkretnej osoby we właściwym momencie, a nie do jak największej liczby ludzi.
| Kanał | Za co płacisz | Kto przychodzi | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Cold calling | za godziny rozmów albo rozmowę z decydentem | kierownik logistyki albo właściciel firmy z listy | najszybciej daje rozmowy, wymaga dobrze dobranej listy |
| Cold mailing | za przygotowanie i wysyłkę sekwencji | osoba, która odpisze, gdy temat jest aktualny | tani w skali, liczy się konkret relacji i floty |
| Google Ads | za kliknięcie | firma, która dziś szuka przewoźnika w regionie | drogie kliknięcie, ale zapytanie gorące |
| za wyświetlenia albo wiadomości | menedżerowie logistyki i zakupów | dobre przy większych kontraktach i magazynach | |
| Strona firmowa i SEO | za treść i czas | firma szukająca przewozu konkretnego rodzaju ładunku | wyniki po kilku miesiącach, potem najtańsze zapytania |
| Oklejenie floty | jednorazowo za projekt i folię | ktoś, kto zapamięta nazwę z drogi | buduje rozpoznawalność, nie daje mierzalnych zapytań |
Giełda ładunków nie jest w tym zestawieniu kanałem reklamy, bo daje fracht, a nie klienta. Warto z niej korzystać, żeby nie wracać pustym, i dobrze jest mieć konto w giełdzie transportowej z ładunkami powrotnymi dla tras, na których brakuje Ci kursu w drugą stronę. Stała współpraca zaczyna się jednak gdzie indziej: w rozmowie z firmą, która chce jednego przewoźnika na kwartał albo rok.
Reklama na samochodach firmy transportowej
Oklejenie ciągników, naczep i busów to najstarsza forma reklamy firm transportowych. Ma jedną zaletę: płacisz raz, a auto pokazuje nazwę i telefon przez lata, na każdej trasie. Ma też jedną wadę: nie wiesz, kto ją zobaczył, i prawie nikt nie dzwoni do przewoźnika dlatego, że minął jego naczepę na autostradzie.
Traktuj oklejenie jako wizytówkę, która pomaga, gdy klient już Cię zna z rozmowy albo maila. Czyste auto z czytelną nazwą, adresem strony i specjalizacją, na przykład chłodnia albo ADR, buduje zaufanie przy pierwszym spotkaniu. Budżetu na pozyskiwanie klientów z tego jednak nie licz, bo nie da się go zmierzyć.
Ile kosztuje reklama firmy transportowej policzona w 4 krokach
Poniżej przykład na jawnych założeniach planera dla transportu i logistyki w województwie wielkopolskim, z klientem typu firma. To nie są średnie rynkowe, tylko punkt startu do podmiany na Twoje liczby.
- Budżet 3 000 zł miesięcznie przy około 6,80 zł za kliknięcie daje około 440 kliknięć. Planer dzieli go między cold calling, cold mailing, Google Ads i LinkedIn.
- Przy 3,2 procent kliknięć zakończonych zapytaniem to około 14 zapytań od firm, czyli jedno zapytanie kosztuje około 210 zł.
- Przy 16,5 procent zapytań zakończonych współpracą to 2 nowych stałych klientów, około 1 500 zł za klienta z samego budżetu, a około 2 500 zł z prowadzeniem kampanii w planie Kanał (1 990 zł).
- Planer przyjmuje 9 000 zł przychodu z jednego klienta. Dla stałego załadowcy z jednym kursem w tygodniu to wartość ostrożna, bo taki klient przekracza ją w kilka miesięcy i zostaje na lata, jeśli dowozisz terminowo.
Z tego rachunku wynika najważniejsza zasada marketingu firmy transportowej: liczysz koszt stałego klienta, a nie koszt telefonu. Dwa zapytania o jednorazowy przewóz mebli są tańsze od jednego zapytania od dystrybutora z dziesięcioma paletami tygodniowo, ale to drugie płaci za całą kampanię. Więcej o tym, skąd brać takich załadowców, piszemy na stronie o pozyskiwaniu klientów w transporcie.
Przykładowa treść reklamy firmy transportowej
Reklama, która mówi „transport szybko, tanio i solidnie”, ginie wśród setek takich samych. Firma szukająca przewoźnika chce wiedzieć trzy rzeczy: czy wozisz jej rodzaj ładunku, czy jeździsz jej relacją i czy masz wolne moce na stałe. Trzy przykłady do podmiany na Twoje dane.
- „Stały transport palet z Poznania do Warszawy i Łodzi. Własne naczepy firanki, wolne moce od listopada, kurs dwa razy w tygodniu.”
- „Przewozy chłodnicze dla producentów żywności z Wielkopolski. Zapis temperatury na każdym kursie, dokumenty po rozładunku tego samego dnia.”
- „Busy do 3,5 t z windą na stałe trasy dystrybucyjne. Rozwozimy towar do sklepów i hurtowni w promieniu 150 km od Kalisza.”
Każdy z tych tekstów podaje ładunek, relację i powód do rozmowy teraz. Ten sam konkret wpisujemy w pierwsze zdanie maila i w scenariusz rozmowy telefonicznej, bo kierownik logistyki daje każdemu przewoźnikowi kilka sekund. Jeśli jeździsz busami, osobny opis mamy na stronie o stałych zleceniach transportowych.
Co robi firma transportowa, która wygrywa zapytania
Zapytanie od załadowcy rzadko jest jednorazowe. Firma zwykle prosi o wycenę dwóch albo trzech przewoźników i wybiera tego, który odpowie szybko i konkretnie.
- Wycena idzie tego samego dnia, ze stawką, terminem odbioru i informacją, jakie auto podjedzie.
- Pierwsze zlecenie traktujesz jak próbę. Kierowca jest na czas, dokumenty wracają bez przypominania, a po kursie dzwonisz z pytaniem, czy wszystko się zgadzało.
- Po trzech udanych kursach proponujesz stałą stawkę na kwartał. Tak jednorazowy klient zamienia się w stałego załadowcę.
W spedycji, gdzie nie masz własnych aut, ten sam schemat działa przy innym rozkładzie ryzyka. Opisujemy go w tekście o tym, jak pozyskać klienta w spedycji.
Kiedy reklama firmy transportowej się nie zwróci
Nie uruchamiaj płatnej kampanii, gdy wszystkie auta są zajęte na stałych trasach i nie masz komu dać nowego klienta, gdy nie odpowiadasz na zapytania w ciągu dnia albo gdy jedynym argumentem ma być najniższa stawka. Kampania na najtańszy transport przyciąga klientów, którzy odejdą do pierwszej firmy o złotówkę tańszej. Nie zwróci się też reklama ogólna na całą Polskę bez relacji i rodzaju ładunku, bo płacisz za kliknięcia firm, których nie obsłużysz.
Jeśli nie chcesz prowadzić kampanii sam, gotowe zapytania od firm szukających przewoźnika znajdziesz w giełdzie zleceń transportowych. Pakiet Start to 20 zapytań za 1 780 zł miesięcznie, a pełne ceny usługi i pakietów są w cenniku.
Policz koszt stałego załadowcy dla swojej firmy
Wpisz budżet i przychód z jednego klienta w ciągu roku. Planer pokaże lejek od kliknięć do nowych klientów i zaproponuje podział budżetu między telefon, mail, Google i LinkedIn.